![]() |
|
|
||||||
![]() |
![]() |
|
||||||
|
|
||||||||
![]() |
![]() |
|
||||||
![]() |
|
|||||||
Pozytywne Wibracje w Białymstoku wśród najlepszych produktów turystycznych Podlasia w 2011 roku!
|
|
|||||||
Wielki sukces nowego letniego festiwalu muzycznego w Białymstoku!Zobaczcie filmy z poprzedniej edycji festiwalu nakręcone przez uczestników! W ostatni weekend w Białymstoku odbyło się wielkie święto muzyki spod znaku Pozytywnych Wibracji. Czas na podsumowanie tego wydarzenia.
W sobotnią noc 24 lipca zakończyła się pierwsza edycja Pozytywne Wibracje Festival. Czyli święto jazzu, funku, soulu, chilloutu, acid jazzu, muzyki tanecznej i klubowej, na którym w ciągu dwóch dni bawiło się blisko 10 tysięcy fanów tych brzmień. Duża część z nich kupiła bilety, resztę stanowili zachęceni rozbrzmiewającą muzyką mieszkańcy Białegostoku. Koncerty odbyły się w urzekającej scenerii dziedzińca zabytkowego Pałacu Branickich. Ponad połowa uczestników festiwalu przyjechała spoza Białegostoku. Po imprezie wielu z nich mówiło, że to "festiwal z klasą", a Białystok i jego malownicze okolice bardzo pozytywnie ich zaskoczyły.
Przez dwa dni na scenie tego nowego letniego festiwalu pojawiły się światowe gwiazdy z najwyższej półki: Us3, Incognito, Gabin, The Brand New Heavies oraz Funkstar De Luxe. Wystąpili także znakomici polscy artyści: Poluzjanci z Kubą Badachem, Mika Urbaniak, Monika Dryl, FOX oraz projekt specjalny Fortepian Szopena. Wszystko okraszone porywającym show, doskonałym nagłośnieniem, bajecznym oświetleniem, szalejącymi tłumami i mocą wspaniałych pozytywnych wrażeń.
Twórca serii płyt Pozytywne Wibracje, którą inspirowany był Pozytywne Wibracje Festival oraz jego dyrektor artystyczny i współproducent, Stanisław Trzciński nie kryje zadowolenia z zakończonej imprezy: W ten weekend spełniło się moje marzenie. Dzięki włodarzom Miasta Białystok udało nam się zrealizować wielką i piękną imprezę z klasą, której nie powstydziłby się żaden kraj europejski. Zgromadziliśmy publiczność porównywalną do wielu tego typu festiwali w Polsce, a przecież to dopiero początek. Zaprosiliśmy na jedną scenę takie światowe sławy jak The Brand New Heavies, Us3, Incognito i Gabin. Koncert każdej z nich był fantastyczny i niezapomniany. Urzeczeni pięknym miejscem i wyrobioną muzycznie publicznością, artyści dali z siebie wszystko. Doskonale przyjęte przez fanów polskie zespoły też pokazały się od najlepszej strony. Publiczność festiwalu doskonale bawiła się już podczas pierwszych występów. Naprawdę miło było patrzeć na ten wirujący pod sceną tłum. Uśmiechnięte twarze ludzi, emocje, które się wyczuwało, magiczny kontakt między artystami a fanami muzyki, wakacyjna atmosfera i nieskrępowana zabawa w gronie przyjaciół – wszystkim tym charakteryzuje się dobry festiwal muzyczny na światowym poziomie. I tak właśnie było w stolicy Podlasia. Ilość radosnych wpisów w portalach społecznościowych, czy filmy i zdjęcia zamieszczane w internecie przez uczestników festiwalu pokazują, że udało się wywołać autentyczne emocje między ludźmi. Gwiazdy, które występują kilkaset razy rocznie na wszystkich kontynentach, były pod ogromnym wrażeniem miasta, doskonałej publiczności i czarującej scenerii pałacowej. Mówili, że od wielu lat nie grali na tak dobrym festiwalu. Prosili aby spróbować przekazać to wszystkim mieszkańcom Białegostoku i przybyłym gościom festiwalu, co niniejszym czynię.
Producent Pozytywne Wibracje Festival, Paweł Kwiatkowski zwraca uwagę na to, że impreza nie tylko muzycznie, ale również technicznie była zorganizowana na najwyższym światowym poziomie. Już od wtorku przygotowywaliśmy cały teren dziedzińca Pałacu Branickich na to duże przedsięwzięcie logistyczne. Scena o wymiarach 14 na 12 metrów poszerzona o boczne wingi miała łącznie szerokość 38 metrów, jej budowa trwała 2 dni. Dwa wielkie diodowe telebimy, trzy potężne agregaty, niezliczona ilość lamp na samej scenie oraz oświetlająca zabytkowy pałac, czy najwyższej jakości dźwięk to światowe standardy, które zapewniliśmy wszystkim gościom imprezy. Specjalnie zaświecony przez nas pałac, a także pokazujące się na nim efekty multimedialne stanowiły niezapomnianą scenografię. Wiele osób podkreślało, że pokazaliśmy ten malowniczy obiekt od najlepszej możliwej strony. Ale nie zapomnieliśmy również o bezpieczeństwie uczestników na samej imprezie i wokół jej zamkniętego terenu. To jest podstawa naszej pracy.
Władze miasta Białystok są bardzo zadowolone z organizacji i jakości imprezy. Tadeusz Arłukowicz, zastępca Prezydenta Miasta Białegostoku powiedział: W dniach 23 i 24 lipca tego roku postawiliśmy krok milowy na drodze starań Białegostoku o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury w 2016 roku. Wspólnie z agencją STX JAMBOREE sprostaliśmy wyzwaniu stworzenia na wschodnim krańcu Unii Europejskiej nowej marki, nowej muzycznej jakości. Mam nadzieje, ze raz rozpoczęta współpraca zaowocuje kolejnymi edycjami festiwalu Pozytywne Wibracje na równie wysokim poziomie, zarówno w sferze organizacji, jak i repertuaru. A zadowolenie uczestników tej pierwszej w stolicy Podlasia imprezy na tak imponującym, światowym poziomie, jest dla nas najbardziej satysfakcjonujące.
Pozytywne Wibracje Festival prowadził osobiście ze sceny, przez blisko 6 godzin każdego wieczoru, Stanisław Trzciński, który zapowiedział w sobotnią noc, że liczy na ponowne spotkanie fanów Pozytywnych Wibracji w jeszcze szerszym gronie w Białymstoku już za rok. Dyrektor artystyczny festiwalu nie krył zadowolenia z całego wydarzenia: Liczyliśmy na to, że nam się uda. Ale zanim się nie spróbuje, 100% pewności nie można mieć do samego końca. Wyszedł nam fajny, autentyczny i wiarygodny festiwal, który przyciągnął ludzi nie tylko z Białegostoku i okolic, ale również zachęcił mieszkańców całej Polski do przyjazdu na Podlasie. Podczas dwóch dni imprezy rozmawiałem z wieloma jej uczestnikami, którzy pokonali kilkaset kilometrów, aby usłyszeć jak na żywo brzmią gwiazdy Pozytywnych Wibracji. Spotkałem ludzi z Trójmiasta, ze Śląska, Kielc, Wrocławia, Poznania, Łodzi i, oczywiście, z Warszawy. Ale również z Wielkiej Brytanii. Na after party rozmawiałem z Amerykaninem, który przyleciał specjalnie na naszą imprezę 11 000 kilometrów prosto z Tajlandii. Ci goście świadczą o tym, że nasza impreza ma ogromny potencjał, który warto wykorzystać. Przyjezdni podkreślali wyjątkowe piękno Pałacu Branickich i pulsującego życiem, białostockiego rynku. Część tzw. vipów zwiedzała także perły Podlasia, np. Białowieżę, Supraśl i Tykocin, a także pojechali szlakiem tatarskim pod granicę białoruską. Za rok zapowiedzieli, że popłyną kajakami Biebrzą i odwiedzą okolice Augustowa. Osobiście mam nadzieję, że warszawiacy przyzwyczajeni do wyjazdów weekendowych do Kazimierza nad Wisłą, uwierzą już za kilka lat, że to tutaj istnieje realna alternatywa. Albowiem w Białymstoku dzieje się tyle ciekawych rzeczy, a samo miasto i jego przepiękne okolice są bardzo różnorodne i malownicze. Zaś hotele są coraz bardziej urokliwe i z górnej półki. Także te małe. Nawet wakacyjne życie rynku po zmroku to fakt ważny, znaczący dla wielu młodych ludzi, a zupełnie nieznany poza Białymstokiem. Przyciągając turystów – fanów dobrej muzyki możemy pokazać na przykładzie, jak taki weekend może wyglądać. Tworzymy imprezę dla szerokiej publiczności, mieszamy przecież różne gatunki: soul, funk, jazz, muzykę klubową, elektroniczną, czy chill out, a zamierzamy sięgnąć też po gwiazdy disco lat 70-tych i 80-tych. Nie będziemy stronić od dobrych artystów popowych.
Organizatorzy podkreślają, że Białystok ma przed sobą ogromne możliwości i będą chcieli tu wracać przez kolejne lata. Paweł Kwiatkowski, producent festiwalu zapewnia: Stolica Podlasia jest miastem pełnym pozytywnych emocji i wspaniałych ludzi. Goście Festiwalu podkreślali, że są zachwyceni wyborem miejsca i usytuowaniem imprezy w tak pięknym otoczeniu. Nam zależy na cyklicznej imprezie, którą Białystok będzie mógł się szczycić nie tylko na terenie Polski, ale również poza jej granicami. Mam nadzieję, że pierwsza edycja festiwalu będzie początkiem naszej długoletniej obecności w tymi miejscu. Nasz tegoroczny sukces to zasługa również naszych partnerów i patronów medialnych, którym serdecznie dziękujemy za zaufanie, pomoc i współpracę. Dzięki współpracy z fundacją Zielone Płuca Polski, udało się także zbudować namiot Eco City na terenie imprezy.
Stanisław Trzciński dodaje: Dziękujemy władzom Miasta Białystok. Wymienię jedynie dwie najważniejsze osoby, bez których nie byłoby to wszystko możliwe. Dziękujemy Panu Prezydentowi Tadeuszowi Truskolaskiemu, którego podziwiamy za to co uczynił z tym miastem w ostatnich latach, i który odważył się spróbować, a także zastępcy Pana Prezydenta Panu Tadeuszowi Arłukowiczowi, który dobrze zna i rozumie ludzi kultury i który słucha naszych płyt. Myślę, że zrealizowaliśmy z Pawłem Kwiatkowskim bardzo ważny, postawiony przed nami cel wizerunkowy dla miasta. Ogólnopolska promocja festiwalu pokazała Białystok od innej, mniej dotąd znanej strony. Udało się także spowodować przyjazd kilku tysięcy osób z całej Polski. Oni będą teraz naturalnymi i autentycznie przekonanymi do Białegostoku ambasadorami dobrego, nowego wizerunku miasta w swoich regionach. Co więcej, sami białostoczanie, choć nie tak licznie jakbyśmy sobie tego życzyli, także obserwowali nasze koncerty. Daje to nadzieję na dużo większe zaangażowanie za rok. Mam nadzieję, że zważywszy na powyższe, wybaczą nam odrobinę hałasu wieczorową porą ci, którzy mieszkają w ścisłym sąsiedztwie Pałacu Branickich. To w końcu tylko dwa dni w roku!
Paweł Kwiatkowski podkreśla: Zagwarantowanie najwyższego poziomu artystycznego, zakontraktowanie jeszcze bardziej rozpoznawalnych dla mieszkańców gwiazd, a także większe zaangażowanie mediów, to w dużej mierze sprawa pieniędzy i budżetu jaki uda nam się wspólnie z miastem zapewnić dla tej imprezy. Mamy nadzieję, że zrozumieją to wszyscy, którym bliskie sercu jest dobro Białegostoku, od lewa do prawa sceny. Liczymy na to, że zastanowi się nad tym każdy decydent, niezależnie od tego czy zna, lubi i rozumie muzykę, którą proponujemy. |
|
|||||||
|